Uciekał przed policją bez tablicy. Był pijany i bez prawa jazdy

Uciekał przed policją bez tablicy. Był pijany i bez prawa jazdy

Rutynowa kontrola citroena zakończyła się pościgiem i zatrzymaniem kierowcy. Uwagę warszawskich policjantów przyciągnął brak przedniej tablicy rejestracyjnej. Gdy próbowali zatrzymać samochód, prowadzący zignorował polecenie i zaczął uciekać.

Pościg nie trwał długo. Funkcjonariusze stołecznej drogówki ujęli kierowcę, a podczas interwencji ujawnili kolejne okoliczności: prowadził pod wpływem alkoholu, a jego uprawnienia do kierowania pojazdami były zatrzymane. Działania prowadzili policjanci Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Stołecznej Policji.

Odpowiedzialność zależy od przebiegu próby zatrzymania

Zlekceważenie polecenia zatrzymania samochodu może oznaczać różne konsekwencje prawne. Za niezatrzymanie się w celu uniknięcia kontroli przewidziano areszt albo grzywnę. Nie należy jednak utożsamiać tego wykroczenia z przestępstwem polegającym na kontynuowaniu jazdy mimo policyjnych sygnałów.

Artykuł 178b Kodeksu karnego przewiduje od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia za dalszą jazdę pomimo polecenia zatrzymania wydanego przez policjanta z użyciem sygnałów świetlnych i dźwiękowych. Sposób przekazania polecenia ma więc istotne znaczenie dla oceny zachowania kierowcy.

Co wiadomo o interwencji

Punktem wyjścia był brak tablicy z przodu citroena, ale interwencja ujawniła także alkohol u kierowcy i zatrzymane uprawnienia. Ucieczka zakończyła się jego ujęciem. Dostępny opis zdarzenia nie precyzuje stężenia alkoholu ani nie wskazuje, jakie zarzuty ostatecznie przedstawiono zatrzymanemu.

Źródło: facebook.com/komendastolecznapolicji