Szczoteczki za ponad 1800 zł skradzione z drogerii. Podejrzany usłyszał zarzuty
Dwie kradzieże elektrycznych szczoteczek z bielańskich drogerii powiązano z mężczyzną rozpoznanym przez ochroniarza w sklepie przy ulicy Targowej. Wartość sprzętu, który zniknął we wrześniu z dwóch placówek, przekroczyła łącznie 1800 złotych. Podejrzany usłyszał już zarzuty.
Interwencja przy Targowej naprowadziła policjantów na wcześniejsze zdarzenia
Około godziny 16 pracownik ochrony zauważył w sklepie mężczyznę, którego podejrzewano o kradzież. Na zgłoszenie odpowiedział patrol z Komisariatu Kolejowego Policji. Podczas interwencji funkcjonariusze uzyskali informacje wskazujące, że sprawdzany mężczyzna może mieć związek także z innymi kradzieżami.
Dalsze czynności prowadzono w komendzie przy ulicy Żeromskiego, dokąd go przewieziono. Tam sprawą zajęli się bielańscy policjanci. Ich ustalenia połączyły podejrzanego z wrześniowym zniknięciem szczoteczek elektrycznych z dwóch drogerii na terenie dzielnicy. Interwencja na Targowej stała się więc punktem wyjścia do wyjaśniania zdarzeń w innej części Warszawy.
Dwa zarzuty i nadzór prokuratury
Na podstawie zgromadzonych informacji mężczyźnie przedstawiono dwa zarzuty dotyczące kradzieży. Za takie przestępstwo przewidziana jest kara do pięciu lat pozbawienia wolności. Jest to ustawowe zagrożenie, a nie informacja o zapadłym wyroku.
Postępowanie nadzoruje Prokuratura Rejonowa Warszawa-Żoliborz. Odpowiedzialność podejrzanego będzie rozstrzygana w dalszym toku sprawy.
Źródło: Aktualności Komenda Stołeczna Policji
