Warszawskie upały: Zielone oazy kontra betonowe dżungle w walce o chłód miasta

Warszawskie upały: Zielone oazy kontra betonowe dżungle w walce o chłód miasta

Stolica Polski coraz częściej zmaga się z ekstremalnymi temperaturami w okresie letnim, ale nie wszędzie upał doskwiera jednakowo. Różnice temperatur między centrum a zielonymi enklawami mogą sięgać kilku stopni, co ma ogromne znaczenie dla komfortu życia milionów warszawiaków. Naukowcy z Polskiej Akademii Nauk postanowili dokładnie zmierzyć te dysproporcje i ich wyniki otwierają oczy na skalę problemu.

Dramatyczne różnice w liczbie gorących nocy

Instytut Geografii i Przestrzennego Zagospodarowania PAN na zlecenie Zarządu Dróg Miejskich przeprowadził szczegółowe pomiary temperatur w różnych punktach stolicy. Wybrano lokalizacje reprezentujące skrajnie różne typy zabudowy – od gęsto zabetonowanego centrum po obszary bogate w roślinność.

Rezultaty są zaskakujące: podczas gdy mieszkańcy okolic ulic Złotej i Zgoda musieli znosić ponad 40 gorących nocy w sezonie, osoby zamieszkujące przy ulicy Podchorążych doświadczyły ich zaledwie 20. Jeszcze lepiej mieli mieszkańcy okolic Łazienek Królewskich – tam odnotowano tylko 17 takich nocy. Gorącą nocą określa się taką, gdy temperatura nie spada poniżej 20 stopni Celsjusza, co znacznie utrudnia regenerację organizmu podczas snu.

Dlaczego beton jest gorszym wyborem niż drzewa

Mechanizm powstawania tych różnic jest dobrze znany naukowcom. Powierzchnie betonowe i asfaltowe pochłaniają w ciągu dnia ogromne ilości energii słonecznej, by następnie powoli ją oddawać po zmroku. Tymczasem obszary pokryte roślinnością działają jak naturalny system chłodzenia.

Drzewa i krzewy nie tylko zapewniają cień, ale także ochładzają powietrze poprzez transpirację – proces parowania wody z liści. Jeden duży dąb może wyprodukować efekt chłodzący równoważny pracy klimatyzatora o mocy 10 ton. Dodatkowo zieleń zwiększa wilgotność powietrza, co poprawia komfort termiczny człowieka.

Konsekwencje zdrowotne dla mieszkańców

Długotrwałe przebywanie w przegrzanych obszarach miejskich niesie ze sobą realne zagrożenia dla zdrowia. Organizm człowieka, który nie może się ochłodzić podczas snu, pracuje w trybie ciągłego stresu termicznego. Prowadzi to do osłabienia systemu immunologicznego, problemów z układem krążenia oraz pogorszenia jakości snu.

Szczególnie narażone są osoby starsze, dzieci oraz chorzy przewlekle. W najgorszych przypadkach może dojść do udaru cieplnego, który stanowi bezpośrednie zagrożenie życia. Właśnie dlatego dostęp do zielonych przestrzeni w mieście to nie luksus, ale konieczność zdrowotna.

Miejska wyspa ciepła – zjawisko rosnące w siłę

Warszawskie pomiary to kolejny dowód na istnienie miejskiej wyspy ciepła – zjawiska znanego naukowcom od dziesięcioleci, ale nasilającego się wraz z postępującą urbanizacją i zmianami klimatu. Efekt ten jest szczególnie intensywny podczas spokojnych, bezwietrznych nocy, gdy nie ma naturalnej cyrkulacji powietrza.

W skrajnych przypadkach różnica temperatur między centrum miasta a terenami podmiejskimi może sięgać nawet 10 stopni. Warszawa nie jest pod tym względem wyjątkiem – podobne problemy dotykają wszystkich dużych aglomeracji na świecie, od Nowego Jorku po Tokio.

Rewolucja zielona w sercu stolicy

Odpowiedzią na te wyzwania jest trwająca od 2024 roku transformacja centrum Warszawy. W ramach projektu „Nowe Centrum Warszawy” planowane jest zasadzenie łącznie ponad 600 drzew, z czego ponad 450 już znalazło swoje miejsce w gruncie. Sam rejon ulic Złotej i Zgoda – wcześniej jeden z najgorętszych punktów miasta – wzbogaci się o 167 nowych drzew i tysiące krzewów.

Całkowita powierzchnia nowej zieleni w tym obszarze wyniesie blisko 3 tysiące metrów kwadratowych. To jednak nie koniec planowanych zmian – powstają także nowoczesne systemy retencji deszczówki, które będą wspierać roślinność podczas suchych okresów i pomagać w zarządzaniu intensywnymi opadami.

Nauka sprawdzi skuteczność zmian

Czy te inwestycje rzeczywiście przyniosą ochłodzenie? Naukowcy nie pozostawiają nic przypadkowi. Rozpoczęte jeszcze przed modernizacją pomiary będą kontynuowane przez kolejne lata, co pozwoli na precyzyjną ocenę efektów wprowadzanych zmian.

Planowane są trzy etapy badań: pomiary wyjściowe, kontrolne po zakończeniu nasadzeń oraz końcowe po kilku latach, gdy roślinność się już rozwinie. Dopiero wtedy będzie można jednoznacznie stwierdzić, jak duży wpływ na lokalny mikroklimat ma systematyczne zwiększanie powierzchni zielonych w mieście.