Stracił przytomność po rozmowie z nieznajomym. 27-latek podejrzany o rozbój trafił do aresztu
Wieczorne spotkanie w pobliżu ulicy Wileńskiej na warszawskiej Pradze-Północ zakończyło się dla 57-latka utratą przytomności i rzeczy osobistych. Mężczyzna pamiętał, że chwilę wcześniej nieznajomy poprosił go o pieniądze. Policjanci zatrzymali w tej sprawie 27-latka, któremu przedstawiono zarzut rozboju.
Nie pamiętał, co stało się po rozmowie
Do zdarzenia doszło wieczorem pod koniec sierpnia. Według relacji pokrzywdzonego podszedł do niego młody mężczyzna i poprosił o gotówkę. Gdy 57-latek odpowiedział, że nie ma przy sobie pieniędzy, stracił przytomność. Nie potrafił później odtworzyć dalszego przebiegu zajścia.
Po odzyskaniu przytomności zobaczył przy sobie policjantów i funkcjonariuszy straży miejskiej. Zauważył też, że nie ma zegarka ani saszetki, w której znajdowały się telefon, dokumenty i pieniądze.
Na miejsce przyjechało pogotowie. Po zbadaniu mężczyzny załoga uznała, że nie trzeba przewozić go do szpitala. Policjanci odnaleźli następnie w okolicy saszetkę z częścią zawartości.
Zarzut rozboju i decyzja o areszcie
Sprawą zajęli się kryminalni z Pragi-Północ. Ustalili, że za rozbój miał odpowiadać 27-letni mężczyzna, którego zatrzymali w środę.
Podejrzany był wcześniej karany za różne przestępstwa, w tym za rozbój. W lutym opuścił areszt po odbyciu kary blisko dwóch lat pozbawienia wolności.
Prokurator postawił 27-latkowi zarzut rozboju i wystąpił do sądu o jego tymczasowe aresztowanie. Sąd przychylił się do wniosku. Mężczyźnie grozi do 15 lat więzienia.
Źródło: Aktualności Komenda Stołeczna Policji
